Porażka, mimo dzielnej postawy po meczach z Zielonką

Jesteśmy po kolejnym weekendzie zmagań w EKSTRALIDZE Seniorów. Tym razem naszym rywalem był zespół spod Warszawy – MUKS Zielonka. Spotkania zakończyły się dwoma zwycięstwami rywali 8:4 i 8:5, jednak wynik nie do końca odzwierciedla naszej gry i tak, jak po meczu na hali przeciwnika nie mieliśmy wątpliwości komu należała się wygrana, tak tutaj żałujemy, że nie urwaliśmy punktów brązowemu medaliście Polski.

SOBOTA (19.11)

bin_9467

Pierwsza tercja, rozpoczęła się bardzo nieszablonowo – tak jak zazwyczaj jest to wprowadzenie do gry i poznanie założeń rywala, tak tutaj bez ogródek zespoły przeszły do ataku, co poskutkowało wynikiem 3:3. Druga tercja nie wyglądała źle, aż do momentu kary Mateusza Laskowskiego. Po tym Zielonka zdobyła bramkę na 4:3, aby potem urwać się już na 3 gole różnicy. Nie pomógł gol Macieja Pełki i rywal po zaaplikowaniu jeszcze dwóch trafień zakończył spotkanie wygraną 4 bramkami nad zawodnikami z łódeczką na sercu.

NIEDZIELA (20.11)

bin_9496

Niedzielne starcie zaczęło się o wiele gorzej, niż start spotkania dzień wcześniej. Po 20 minutach widniał wynik 5:2 dla MUKSu. To zadziałało na nas jednak, jak płachta byka. Zielonka, mimo swoich okazji nie była w stanie strzelać kolejnych bramek, my zaś po swoich akacjach wbiliśmy 3 bramki (duża w tym zasługa starszej części drużyny) i doprowadziliśmy do remisu na kwadrans przed końcem. Niestety 5 minut później straciliśmy remis, po trafieniu Michała Sieńko i wkradła się nerwówka. Błędem który niestety zaważył na utracie szans na wygraną było nieporozumienie na ławce. Pół drużyny widziało, że bramkarz zszedł, abyśmy zaczeli grać większą ilością zawodników, drugie pół niestety nie. I to drugie nieświadomie podjęło ryzyko, które doprowadziło Mateusza Antoniaka pod naszą pustą bramkę. 10 sekund później Patryk Przybylski ponownie musiał wyjmować piłkę. Mimo wyniku 8:5, jesteśmy jednak zadowoleni i z gry, i z dojścia tak klasowego rywala na remis.

Podsumowując – jest dużo lepiej. Z każdym meczem czujemy się pewniej. Na pewno ma w tym udział gra na swojej hali, ale nie ma już kłótni wewnątrz drużny. Czujemy się jako jedna, wielka i niedoceniona siła. Nawet jeśli nie będziemy w stanie doskoczyć Łochowa i Sanoka w tabeli, mamy nadzieję, zdziałać coś jeszcze w play-offach. Broni nie złożymy. Na pewno nie bez walki. Dziękujemy za przyjście na trybuny i ogromne wsparcie. Czekamy teraz na Sanok i skupiamy się na treningu! NOWA!

Punktacja zawodników po weekendzie:

Mateusz Kołodziejski 3 (2 bramki + asysta)
Maciej Pełka 3 (2 bramki + asysta)

Michał Powroźnik 2 (bramka+asysta)

Jan Dyśko 2 (asysta+bramka)

Marcin Krupa 1 (bramka)

Kasper Kuźnik 1 (asysta)

Łukasz Wroński 1 (bramka)

Marcin Hubicki 1 (asysta)
MVP:

Sobota – Mateusz Kołodziejski

Niedziela – Michał Powroźnik

 

Napisz komentarz

Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com